Ograniczenia obywateli sukces czy porażka ?

Sytuacja epidemiczna jak panuje obecnie w naszym kraju i na świecie wymagała wprowadzenia przez władze wielu restrykcyjnych ograniczeń.

Zakazy do których my obywatele nie jesteśmy przyzwyczajeni doprowadziły do sytuacji, które nas zaskoczyły i do których nie byliśmy przygotowani. Zamknięcie sklepów, przedsiębiorstw, zmiany organizacyjne w wielu zakładach pracy, zakaz przemieszczania się czy jak bardzo istotna zmiana formy kształcenia jaka dotknęła system edukacji.

Nie wszystkie innowacje spotkały się z aprobatą obywateli. Niektóre z nich wniosły wiele dodatkowych utrudnień w świetle i tak istniejących wyzwań i niepewności.

W początkowej fazie ograniczeń podeszliśmy do tego z dozą ostrożności , zaskoczenia i spokoju – przecież państwo nam pomoże a działania są prowadzone tylko dla naszego dobra – taką gwarancję słyszymy od rządu od początku trwania epidemii.

Pozostanie w domu przez pierwszy tydzień restrykcji pod hasłem „ zostań w domu #” odebraliśmy jako formę odpoczynku, uporządkowania spraw i zaległości w gospodarstwie domowym. Im dłużej trwa zakaz przemieszczania się i wychodzenia z domu tym więcej możemy zaobserwować problemów objawiających się w przejawach negatywnego zachowania obywateli. Obawa niepewnej przyszłości , dłuższe bezczynne przebywanie w domu w tym samym miejscu z tymi samymi ludźmi rodzi wiele konfliktów, samotność coraz większą frustrację i depresje, zajadanie stresu zbędnymi posiłkami – nadwagę .

Niewątpliwie poniesiemy spory uszczerbek na zdrowiu psychicznym tkwiąc w takiej stagnacji w tym stanie. Czy państwo zapłaci nam odszkodowanie za straty moralne , zdrowotne ?

Proponowane przez rząd i media formy zaspakajania wolnego czasu mają stanowić złoty środek na pozostanie w domach. Należy w tych okolicznościach zadać bezcenne pytania:

  • Ile można ćwiczyć gimnastykę na balkonie w domu ,
  • jak długo mamy oglądać telewizję która edytuje te same lub archiwalne wiadomości?

W rzeczywistości, która nas tak bardzo ogranicza odnaleźć się łatwiej można w metrażu o większej powierzchni ale nie w 30 metrowej kawalerce. Łatwiej jest także „ żyć „ w świecie wirtualnym osobie która ma dostęp do sprzętu informatycznego. Co z osobami które nie mają drukarki , komputera, dostępu do internetu, aplikacji wirtualnych ? Czy ten wariant rząd i ministerstwo i wzięli pod rozwagę?

W aktualnej rzeczywistości obserwujemy niepokojące czynniki :

  • coraz większą frustracja obywateli.
  • niepewne zapewnienia władz ,
  • zmęczenie psychiczne obywateli

do czego to doprowadzi? Jaka jest wizja przyszłości ?

Zbyt wiele pytań zbyt mało odpowiedzi, które będą dla nas gwarancją bezpiecznego jutra.